Jest jak zielone oczy. Od lat niezmienny i ten sam. Może nieco bardziej przymglony. Odrobinę niewyraźny, poszarzały. Pełen drobnych, szybkich koślawych literek, które jak usiane…
Leave a CommentLifetime Project Posts
Zostaliśmy, jako twórcy sprowadzeni do roli autorów kafelkowych komiksów reżyserujących w SM swój starannie wykreowany wizerunek. Jako ludzie dogorywamy w formule nieświadomych trenerów modeli językowych.…
Leave a CommentMaj potraktował nas okrutnie. Po pierwszym zachwycie nad upojnym zapachem kwiatów mirabelki przyszedł nagły, mrożący krew w żyłach i receptorach w nozdrzach – zwrot akcji.…
1 CommentPierwsze na świat przychodzą delikatne, białe jak śnieg kwiatuszki Mirabelki. Białe, bo lubią się chować w zagubionych, kwietniowych epizodach śnieżnych upokorzeń. Delikatne, ale potwornie silne.…
Leave a Commentfoto: Paryż, Montmartre / Père-Lachaise. Listopad 2010r. Gdyby tak wyobrazić sobie, że pędzel zamieniamy na wkrętarkę. Ołówek na poziomicę, a dłonie nasze zamiast pieścić glinę…
Leave a CommentJest siódma rano. Głęboki, jesienno-zimowy zmrok. Przy porannym rozruchu ciała i umysłu, przy przelewie z kawy. Przy szczątkowej jeszcze, odradzającej się świadomości. Popijam z kubka…
Leave a CommentZ rozbebeszeonym skomplikowaną literaturą, aparatem pojęciowym wewnętrznych znaczeń. Na przednówku nowych rozdań i decyzji. Świadom że witaminy BeDe dają azali tylko smarowanie umysłu, gotowość do…
Leave a CommentSzelest kół na asfalcie jest moim dobrostanem. Lubię też dyskretne falowanie pomruku silnika mojego diesla, które imituje dźwięk silników odrzutowca na wysokości przelotowej. To tu,…
Leave a CommentOrwo NP 22, tak kiedyś ktoś nazwał tą rolkę kliszy, co w emocje i uczucia in blanco w nieokreślonej przyszłości się zamieni. Za 40 lat…
Leave a CommentMuzyka – najdoskonalsza forma sztuki ujęła to uczucie jednym taktem, jednym tonem. Każdy, kto usłyszał po raz pierwszy to kilkusekundowe preludium. By dalej wejść w…
Leave a Comment








